Kategorie Ciąża i poródHistorieZdrowie

„Zdiagnozowano u mnie raka piersi, gdy byłam w ciąży. Ta decyzja ocaliła moje dziecko”

Wieść o tym, że niedługo zostaniesz mamą jest jedną ze szczęśliwszych wiadomości w Twoim życiu. Niestety choroba może zabrać nawet największą radość z przeżywania ciąży, a co gorsza, nawet jej zagrażać. Tak było w przypadku 33-latki, u której wykryto raka piersi. Onkolog zalecał aborcję i chemioterapię, ale Aleseia Saunders podjęła inną decyzję. To uratowało życie jej dziecku, jednocześnie nie pozbawiając kobiety szansy na wyzdrowienie.

Przyćmiona radość Aleseia Saunders

Aleseia Saunders miała 33 lata, gdy zaszła w ciążę i była tym bardzo uradowana. Jednak jej szczęście nie trwało długo. Podczas pierwszego prenatalnego badania lekarz wykrył guzek w jej piersi. Zszokowana postawioną diagnozą Saunders umówiła się szybko do onkologa.

Myślał, że to tylko torbiel, ale dla pewności zalecił wykonanie biopsji i badania ultrasonograficznego. Dwa tygodnie później otrzymałam telefon z informacją, że to rak – inwazyjny rak przewodowy!

Aleseia Saunders
Health.com

Najgorsze, co mogła usłyszeć…

Na wizycie u specjalisty kobieta dowiedziała się, że powinna przerwać ciążę, a później zacząć chemioterapię. Chociaż lekarz dał czas Saunders do namysłu, to wielokrotnie podkreślał, że „nie ma możliwości, aby mogła donosić ciążę”.

Wyjaśnił też, że chemioterapia jest konieczna, ponieważ kobieta jest młodą Afroamerykanką, a w jej rodzinie nie było przypadków raka piersi. Co podobno miało świadczyć o agresywności nowotworu i konieczności agresywnego leczenia.

Saunders była załamana. Chemia oznaczała nie tylko utratę maleństwa, ale również wiązała się z ryzykiem utraty płodności i zmniejszeniem szansy na urodzenie kolejnego dziecka. Postanowiła więc zasięgnąć opinii innego lekarza.

To była najlepsza decyzja

Skonsultowała się z chirurgiem Davidem Weintrittem, z National Breast Center pod Waszyngtonem. Szybko okazało się, że podjęła najlepszą decyzję zarówno dla siebie, jak i maleństwa w jej łonie.

Dr Weintritt dał jej bowiem nadzieję, że urodzi zdrowe dziecko, a mimo to pokona raka. Zlecił wykonanie testu o nazwie MammaPrint, który miał zsekwencjonować geny w guzie Saunders i dostarczyć więcej informacji o tym, jaki rodzaj leczenia najlepiej u niej zadziała.

Aleseia Saunders
Health.com

Co to jest test MammaPrint?

MammaPrint jest jednym z kilku obecnie dostępnych testów genomowych, które lekarze mogą wykorzystać do analizy guzów raka piersi. Testy te pomagają specjalistom podejmować decyzje dotyczące pacjentek, które wpadają w tzw. szarą strefę, jeśli chodzi o to, czy powinny one otrzymać chemioterapię.

Jeszcze kilkanaście lat temu leczono chemią każdego chorego, który zdaniem lekarzy miał cechy wysokiego ryzyka, czyli m.in. młode kobiety z guzem, będącym w większym niż określony rozmiar. Na szczęście zrozumiano, że nie wszystkie nowotwory piersi są takie same – i nie należy ich traktować tak samo. A w podjęciu decyzji dotyczącej odpowiedniego leczenia pomagają testy MammaPrint.

MammaPrint jest badaniem genetycznym z certifikatem zgodności CE IVD oraz jako jedyne otrzymało certyfikacje amerykańskiego Food and Drug Administration (FDA). MammaPrint™, określa niskie lub wysokie prawdopodobieństwo przerzutów a ta informacja jest kluczowa dla leczenia pacjenta, pozwala określić lekarzowi czy zastosować mniej lub bardziej agresywne leczenie.

Chociaż nie każda pacjentka z rakiem piersi jest kandydatką do badań genomowych ani też nie można każdej zapewnić, że chemioterapia nie będzie konieczna, to najważniejsze, że kobiety, u których nie jest ona niezbędna mogą z niej zrezygnować.

Druga szansa dla Aleseia Saunders

W przypadku Saunders szczęśliwie okazało się, że „chemioterapia nie jest odpowiedzią”. Dr Weintritt był przekonany, że może chirurgicznie usunąć guz. Jednak musiało to nastąpić natychmiast, na początku drugiego trymestru ciąży. Naświetlenia natomiast – dopiero po urodzeniu dziecka.

Kobieta przeszła lumpektomię, w której chirurg usunął guz wraz z otaczającymi go tkankami (nie wyciął jednak całego gruczołu piersiowego, jak to się robi w przypadku mastektomii). Podczas operacji zespół anestezjologiczny monitorował stan Saunders oraz jej nienarodzonego dziecka. Zabieg zakończył się sukcesem, a kilka miesięcy później kobieta urodziła córkę Julię.

Wkrótce potem rozpoczęła radioterapię i zaczęła zażywać tamoksyfen, lek blokujący receptory estrogenowe w zasilaniu komórek rakowych. Chociaż terapia była trudna dziś zarówno Saunders, jak i jej córka Julia są zdrowe.

Aleseia Saunders
Health.com

Robi test i okazuje się, że jest w ciąży. Na badaniu USG zamiast dziecka lekarz widzi setki pęcherzyków

Aleseia Saunders jest wdzięczna chirurgowi i jednocześnie szczęśliwa, że nie skorzystała z zaleceń pierwszego onkologa. Gdyby wtedy wzięła chemię, straciłaby córeczką i być może nigdy nie miałaby więcej dzieci

Źródła: https://www.health.com/condition/breast-cancer/breast-cancer-mammaprint , ecz-otwock.pl
Fotografie: Health.com
×