Kategorie MamaNewsy

Reporterka nagrywała z domu materiał o koronawirusie. W tle pojawił się jej tata bez koszulki

Praca zdalna podczas epidemii koronawirusa? Teraz wiele z nas musi spróbować zorganizować się w tej nowej rzeczywistości… No cóż, jak się okazuje, wcale nie jest to takie łatwe. Ileż już było wpadek podczas konferencji czy udzielania wywiadów na żywo prosto z domu? Wiele. Tym razem mam dla Was kolejną, co prawda nie z udziałem dzieci, ale równie zabawną. Coś mi się wydaje, że ten tata długo pozostanie mistrzem drugiego planu w USA! 😁

Praca zdalna podczas epidemii koronawirusa
twitter.com

Praca zdalna podczas epidemii koronawirusa wcale nie jest taka łatwa

Jak doskonale wiecie, epidemia koronawirusa zmusiła wielu z nas do pracy zdalnej. Po kilkunastu dniach spora część osób pracujących z domu przekonała się, że nie jest to wcale takie łatwe, jak wcześniej mogło się wydawać. Zwłaszcza jeśli w naszym domu lub mieszkaniu znajdują się też inni domownicy. Wtedy w godzinach naszej pracy mogą zdarzyć się naprawdę niezwykłe i niespodziewane rzeczy. Przekonała się o tym pewna reporterka z Florydy.

Jak inni radzą sobie z pracą zdalną w czasie epidemii koronawirusa?

Jessica Lang udostępniła na swoim Twitterze zabawne nagranie, które miało pokazywać jak to jest pracować zdalnie z domu… Młoda reporterka kręciła właśnie ze swojej kuchni materiał na temat koronawirusa, kiedy do pomieszczenia nagle wszedł jej tata. Być może sytuacja nie byłaby aż tak zabawna, gdyby nie fakt, że mężczyzna nie miał na sobie koszulki, bo akurat był w czasie jej zakładania…

Zirytowana Jessica zareagowała natychmiast rzucając do taty: „Tato, cholera no!” i niezwłocznie przerwała nagranie. Materiał nie był na żywo, ale młoda reporterka ostatecznie uznała, że sytuacja jest na tyle zabawna, iż warto podzielić się nią w sieci. Oczywiście dodatkowo opatrzyła je wymownym podpisem:

Mówili pracuj z domu. Będzie fajnie, mówili…

Film reporterki z Florydy obejrzało już prawie 800 tysięcy osób, udostępniło 2 tysiące, a polubiło aż 14 tysięcy. Musze przyznać, że mnie również bardzo rozśmieszył. A Was? 😉

Źródła: twitter.com
Fotografie: twitter.com